Pisać, czy nie pisać... Oto jest pytanie!
Z pisaniem bloga w zasadzie zaczynałam już z milion razy, ale wychodziło na to, że nie ma o czym pisać (o braku internetu w domu nie nie wspomnę). Nie miałam konkretnego tematu, inspiracji... ALE... Od zawsze lubiłam rysować, malować, tworzyć coś własnymi rękami. Niedawno pojawiła się nowa sposobność, mianowicie dostałam swój pierwszy pirograf - i od razu zasiadłam do pracy. Na początku próby, próby... Mój pierwszy twór zajął mi około dwóch godzin, ale myślę, że było warto. Wyglądało to mniej więcej tak: