Pisać, czy nie pisać... Oto jest pytanie!

    Z pisaniem bloga w zasadzie zaczynałam już z milion razy, ale wychodziło na to, że nie ma o czym pisać (o braku internetu w domu nie nie wspomnę). Nie miałam konkretnego tematu, inspiracji... ALE...

    Od zawsze lubiłam rysować, malować, tworzyć coś własnymi rękami. Niedawno pojawiła się nowa sposobność, mianowicie dostałam swój pierwszy pirograf - i od razu zasiadłam do pracy. Na początku próby, próby... Mój pierwszy twór zajął mi około dwóch godzin, ale myślę, że było warto. Wyglądało to mniej więcej tak:



Może i nie jest to dzieło sztuki, ale byłam z siebie bardzo dumna. Zaraz również stworzyłam drugi twór, nieco mniej majestatyczny:



    Wtedy postanowiłam się nimi z kimś podzielić. Mój chłopak, który to sprezentował mi nową zabawkę również mnie do tego namawiał, abym wreszcie przestała chować po kątach moje małe dzieła i zaczęła się nimi chwalić. Oczywiście nie uważam się za artystę wszech czasów, ale jest to moja pasja, lubię to robić, a blog z pewnością zmotywuje mnie, by poświęcać więcej czasu zainteresowaniom.
zainteresowaniom.

    Jeżeli chodzi o samego bloga, jest on na razie dosyć surowy, jeszcze raczkuje, ale myślę, że już niedługo zacznie chodzić. Będę go rozwijać, aczkolwiek sama jeszcze dokładnie nie wiem jak go rozplanować. Na pewno wszystkie moje prace znajdziecie na osobnych stronach, będę je również dodawać na bieżąco w postaci postów. Nie wiem, czy mi to wyjdzie, ale mam nadzieję, że jednak tak.
    Co do nazwy - kawa to mój ulubiony napój, który uprzyjemnia poranki i inspiruje. Gdy siedzę sobię i patrzę w zawartość kubeczka zaczynają się pomysły, które następnie przekładam na różnorakie materiały. Więc myślę, że tytuł jest adekwatny.

    (Uff... Czy pisanie pierwszego posta zawsze musi być takie trudne? ;] )

POWRÓT

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdy wena najdzie w środku nocy....